Hakerzy wykorzystują śmierć Kobe’a Bryanta do swoich cynicznych celów

Okazuje się, że cyberprzestępcy wykorzystują śmierć legendy koszykówki Kobe’a Bryanta, która miała miejsce na początku tego tygodnia. Wykorzystują wzrost zainteresowania jego osobą i ukrywają pułapki na tych, którzy w sieci szukają pamiątek po sportowcu. Microsoft Security Intelligence ostrzega, że hakerzy ukrywają złośliwy kod HTML zawierający skrypt typu cryptojacking w tapetach na pulpit, na których widać zmarłego koszykarza.

Cryptojacking to praktyka polegająca na tym, że cyberprzestępcy przejmują moc przetwarzania danych innych komputerów w celu zdalnego wydobywania kryptowalut. Oczywiście wszystko odbywa się bez wiedzy właściciela sprzętu.

Hakerzy atakują

Byrant stracił życie podczas katastrofy helikoptera, która miała miejsce 26 stycznia 2020 r. w Kalifornii. Wraz z nim zginęła jego 13-letnia córka i siedmiu innych pasażerów. Co jest przykrym standardem, zainteresowanie zmarłą gwiazdą wzrosło wraz z rozpowszechnieniem się informacji o śmierci. Niestety to ostatnie wykorzystują teraz hakerzy.

Zespół Microsoftu znalazł złośliwy kod HTML, będący de facto Trojanem, HTML / Brocoiner.N! Lib, w niewinnych plikach. Skrypt dot. kopania cyfrowych monet został zamaskowany w pliku graficznym – tapecie na pulpit z wizerunkiem Bryanta. Ponoć zagrożenie zostało już zneutralizowane, ale w sieci prawdopodobnie ukrytych jest więcej takich pułapek.

Kryptowaluty a znany koszykarz

Śmierć Bryanta odbiła się echem także w tych częściach sieci, które są zarezerwowane dla kryptowalut. Szef Tron, Justin Sun, wspomniał o tragicznej śmierci sportowca. Ponoć koszykarz był zagorzałym zwolennikiem cyfrowych walut, w szczególności projektu Tron. Omawiał nawet przyszłości rynku blockchaina wraz z Sunem podczas konferencji niTROn w 2019 roku.

W geście szacunku dla Bryanta Sun ogłosił też, że tegoroczna konferencja niTROn będzie poświęcona jego osobie.

Powracając jeszcze do tematu wirusów, pamiętajcie, by nie ściągać na swój dysk plików z podejrzanych źródeł. Jeśli już zaś koniecznie musicie, warto takowy plik najpierw zeskanować programem antywirusowym, by sprawdzić, czy wszystko z nim w porządku.

Jak pokazują badania, na całym świecie rośnie skala cryptojackingu, czyli kopania w tle kryptowalut bez zgody właścicieli sprzętu. Uchronić przed tym może nas tylko własny rozsądek.

Jacek Walewski

Redaktor sekcji kryptowalutowych newsów na portalu Cryptomaniak.pl Od lat związany zawodowo z technologią blockchain oraz kryptowalutami. Czynnie związany z Polskim Stowarzyszeniem Bitcoin w którym pełni rolę sekretarza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.